człowiek sukcesu?

Kroczy z dumnie podniesioną głową, rozgląda się dookoła i traktuje innych z góry. Myśli, że jest lepszy, bo ma w ręku władzę lub myśli, że jest bardziej inteligentny, bo skończył trzeci fakultet, uzyskał tytuł, uznany gdzieś, kiedyś, przez kogoś.  Może ma dwa domy i jacht i chwali się wszystkim i chce być doceniony lub docenia sam siebie a swoją pewnością  depcze i zrównuje z Ziemią innych ludzi.
Człowiek sukcesu? czy tylko zapatrzony w siebie zwykły człowiek, którego poczucie własnej wartości zawładnęło całym życiem?
Człowiek sukcesu? czy zwykły egoista, któremu wszystkie materialne wartości przysłoniły zasady człowieczeństwa?
Nie podoba mi się wyniosłość. Omijam ją szerokim łukiem.  Nigdy nie czułam się dobrze wśród wyniosłych, więc patrze na nich z politowaniem. Wiem, jak wiele im brakuje im do pełni szczęścia. Niby mają wszystko, a tak naprawdę nie mają nic.
Nie podoba mi się wyniosłość. Wolę z pokorą podchodzić do życia, stawiać siebie na równi z innymi. Pokora, szczerość, chęć pomocy  - właśnie takich wartości szukam w innych ludziach, bo :
Nie podoba mi się wyniosłość, nie podobają mi się ludzie którzy stawiają siebie wyżej od innych, "...mam ochotę dać im rubla i powiedzieć: jak się dowiesz ile jesteś wart, to wrócisz i oddasz resztę...". - Lew Tołstoj"







0 komentarze:

Publikowanie komentarza